jaka-komorka.pl

Reklama
-

N23092018

Aktualizacja:23.05.2017, 17:56

Back Jesteś tutaj: Telefony Producenci Motorola

Motorola V9 RAZR. Albo rybka, albo akwarium

Motorola V9 RAZR

Wiecie, gdzie można znaleźć instrukcję o tym, jak zainstalować oprogramowanie do nowej Motoroli V9? Odpowiedź jest prosta. Na płycie. Gdy tylko ją zainstalujemy, to od razu otrzymamy informację, jak to zrobić.

Na szczęście pierwsze kroki z telefonem nie są trudne. Właściwie wystarczy tylko włożyć płytę do czytnika i klikać na przyciski z napisem „dalej” (automatycznie ustawia się język polski) lub „zgadzam się”. Po kilku chwilach wszystko mamy zapisane na twardym dysku i można spokojnie przystąpić do współpracy obu urządzeń. Problemu nie będziemy mieli nawet wtedy, gdy zechcemy połączyć się z Internetem. Kliknąć trzeba tylko myszką na dolną ikonkę paska zadań po prawej stronie, koło obrazka telefonu, zatwierdzić ustawienia domyśle, by po kilku krótkich chwilach być już on-line.

Motorola V9 jest to model kontynuujący popularną na całym świecie linię „brzytew” – RAZR. Wykonany w stosowanej od kilku lat stylistyce Motoroli: z nierdzewnej stali, chromu oraz chemicznie utwardzanego szkła zwraca uwagę swoim wyglądem. W tym telefonie typu clamshell udoskonalono nieco wnętrze stawiając – obok tak zwanych funkcji biznesowych – na rozrywkę. Na pierwszy rzut oka trudna ją odróżnić od wcześniejszego modelu V8.

Wyznacznik kierunku
Jeśli dokładnie przyjrzymy się klawiaturze, to przypomnimy sobie, kto wymyślił taką pierwszy. To właśnie w ślad Motoroli poszli potem wszyscy inni producenci tworząc klawiatury płaskie. V9 poszła jeszcze o krok dalej. Nie mamy praktycznie osobnych przycisków – jest to niemal jeden panel z zaznaczonymi funkcjami. Nie przeszkadza to absolutnie w obsłudze telefonu. Powiem więcej nawet – jest to rozwiązanie bardzo wygodne i przyjazne dla użytkownika.

Jak połączenie to tylko V9
Są jednak dwie rzeczy, za które Motorolę szczególnie lubię. Jedna to łatwa współpraca z komputerem. Praktycznie wystarczy oba urządzenia połączyć, by zaczęły współpracę. Bez instalowania oprogramowania Motorolę można w ten sposób naładować (oczywiście za pomocą kabla). Ten kabel to druga ulubiona rzecz w Motorolach. Otóż nie muszę pamiętać dodatkowo o ładowarce. Standardem w tej chwili jest kabel z micro USB, co pozwala na to, że telefony są cienkie.

Korzystając z telefonów Motoroli lubię też łączyć się z Internetem. V9 jest w tym znacznie szybsza niż poprzedniczka. Ma możliwość wykorzystania technologii HSDPA z prędkością 3,6 Mbps. Ściągnięte z Sieci albo z komputera dane można przechowywać na karcie pamięci o pojemności aż 4 GB. Jeśli nie korzystamy z połączenia z komputerem to telefon ma wbudowana przeglądarkę Opera wersja 8.5.

Dobry kontrast
Bardzo dobre wrażenie robią tez wyświetlacze. Wewnętrzny ma przekątną 2.2 cala. Zewnętrzny, nieco mniejszy, bo tylko dwucalowy. Oba za to mają taką samą 240x320 pikseli (QVGA) i odróżniają 262 tys. kolorów. Trudno mieć zastrzeżenia do nasycenia kolorów lub kontrastów. Oprogramowanie telefonu pozwala na czytanie SMS na ekranie zewnętrznym – nie pa potrzeby otwierania klapki. Tak samo możemy sterować odtwarzaczem muzycznym.
Rozczarowuje aparat fotograficzny. Motorola zatrzymała się pod tym względem mniej więcej przed dwoma laty. Przy czym wtedy był to standard, dziś już raczej słaba technika. Sam obiektyw też nie jest wielki, trudno zdobyć o nim jakieś dane. Na dodatek umieszczony tak, że łatwo go porysować i zabrudzić. Nie ma żadnej zasłonki.

Telefoniczne zabawy
Mnie jednak najbardziej cieszyła współpraca V9 z komputerem. Poza drobnymi problemami z oprogramowaniem (w czasie testów kilkakrotnie musiałem dokonać reinstalacji oprogramowania) praktycznie zawsze, gdy siadałem przy komputerze, podłączałem do niego telefon. Choćby po to, by wysłać SMS – zawsze treść pisze się wygodniej na klawiaturze od PC niż tej telefonicznej. Jedynym mankamentem był fakt, że gdy korzystałem z Motoroli jako modemu, nie mogłem wykorzystywać innych funkcji programu Motorola Phone Tools. Niestety – albo rybka…

W studiu
Gdy decydowałem się na rozłączenie z Siecią zabawa była przednia. I na dodatek bardzo łatwa. Na początek poszło „studio przesyłania plików”. Jedno kliknięcie i… pokazuje się zawartość naszego komputera. Wybieramy pliki i przeciągając je transferujemy do pamięci telefonu. Na dodatek, gdybyśmy mieli jakieś wątpliwości, na ekranie pojawia się pomoc jak to zrobić. Okienko, które możemy zamknąć i zaznaczyć, by więcej się nam na oczy nie pokazywało, zawiera treść w języku polskim.

O wiele ciekawsza jest zabawa ze „Studiem obrazów”. Tam wybieramy sobie zdjęcie, które na przykład chcemy umieścić jako tapetę na ekranie V9. Po prawej stronie na monitorze mamy podgląd jego wyglądu po przegraniu do telefonu. W połowie mniej więcej monitora komputerowego mamy opcje do zmiany wyglądu – obrócenia, przesunięcia, kadrowania, modyfikacji kontrastu itp. Na końcu wciskamy tylko przycisk „prześlij do telefonu” i cała operacja gotowa.

„Studio muzyki” pozwala nam dopasować nasze ulubione utwory do potrzeb telefonicznych. Klasycznym przykładem może być stworzenie swojego własnego dzwonka z ukochanego utworu. Wystarczy tylko zaznaczyć fragment 20-30 sekund, (przecież nie ma sensu robić dzwonka z kilkuminutowego nagrania), zaakceptować cięcie i przegrać do telefonu. Cała operacja zajmuje mniej niż minutę i to gdy widzimy oprogramowanie po raz pierwszy.
Nieco więcej zabawy będziemy mieli w „Studio wideo”. Tam na przykład można pod nakręcony film podłożyć wybraną muzykę. W „Studiu MMS” wybrane przez nas zdjęcia łatwo możemy dostosować do wymogów wiadomości multimedialnej z muzyką, tekstem… Jedynym ograniczeniem wydaje się być wielkość MMS-a którego możemy wysłać (najczęściej i najbezpieczniej jest to 100 Kb) i własna wyobraźnia.

Ciągle w mocy
Kilka słów należałoby jeszcze powiedzieć o baterii. Litowo-jonowa o pojemności 950 mAh według producenta wytrzymuje w stanie czuwania ponad 10 dni. Nie umiem tej informacji potwierdzić, ponieważ cały czas podłączałem telefon do komputera. Przez czas testów V9 praktycznie więc nie miąłem problemów z ładowaniem tego urządzenia. Ładowarkę oddałem w stanie nienaruszonym – tak jak była spakowana w fabryce.

Technikalia

  • Wymiary: 103,5x53x13,4 mm
  • Waga: 125 g
  • Akumulator: litowo-jonowy (LiIon) 950 mAh
  • Czas czuwania wg producenta 260 h
  • Czas rozmów wg producenta: 205 min
  • Wyświetlacz: 256 tys. kolorów
  • Wyświetlacz główny: 240x320, 2,2 cala
  • Wyświetlacz dodatkowy: 240x320, 2 cale
  • Dostępna pamięć: 45 MB
  • Złącze kart pamięci microSD

Plus
– ładny wygląd
– doskonałe połączenie z PC
– świetne wyświetlacze

Minus
– skromny aparat fotograficzny
– brak możliwości obsługi telefonu z komputera przy połączeniu internetowym

Tekst ten ukazał się w miesięczniku Twoja Komórka w kwietniu 2008 r.

Sonda

Czy rozpoczęcie sprzedaży smartfonów Xiaomi w Polsce spowoduje:

Obniżenie ceny innych telefonów. - 28%
Nic nie zmieni... - 32%
Nie kupię chińskiego badziewia! - 20%
Co to jest Xiaomi? - 20%
The voting for this poll has ended

Obserwuj nas

 
Partner serwisu
baner_175x250
Autopromocja
Autopromocja
Autopromocja
Autopromocja