jaka-komorka.pl

Reklama
-

N24092017

Aktualizacja:23.05.2017, 17:56

Back Jesteś tutaj: Telefony Producenci Sony Ericsson

Sony Ericsson K660i. Młodzież i biznes

Sony Ericsson K660i

Zanim zacznę używać nowych telefonów lubię zajrzeć do instrukcji. Może nie po to, by się dowiedzieć, jak je włączyć, ale czasem znajdzie się tam jakaś ciekawa informacją, która na przykład pozwoli na szybszą obsługę nowego urządzenia.

W wypadku Sony Ericssona K660i pudełko było pełne instrukcji. Niestety żadna z nich nie była w języku polskim, a w sumie ważyły ładne kilka deko. Ponieważ Sony Ericsson sprzedaje coraz więcej telefonów, aż strach pomyśleć co się stanie z lasami…

Poza tym Sony Ericsson K660i wydawał się niczym nie wyróżniać. Ten egzemplarz, który otrzymaliśmy do testów był w kolorze „lime on white”. Miał więc seledynowe boczki i panel nawigacyjny. Reszta obudowy była biała. Klawisze? Też niezbyt wygodne. Ot, takie łeki od gwoździ. Jak się napisze kilka SMS-ów to potem palce bolą. Chyba, że się u stolarza pracuje i przy gwoździach robi. Te niewielkie przyciski rzeczywiście drażnią. Bardzo łatwo o pomyłkę i wciśniecie nie tego co trzeba. No może tylko niewiasty z dłuższymi paznokciami będą zadowolone. Bo jest gdzie tipsa schować. Praktycznie natomiast klawiaturze wystawiam kiepską ocenę.

Światło w tunelu
Nieco lepiej już z oceną efektywności. Mało w ostatnich czasach spotykaliśmy telefonów, które epatują oświetleniem. W K669i klawiatura miga i podświetla się w zależności od czynności, którą właśnie wykonujemy. A to się świecą wszystkie klawisze, a to mrugają niczym meksykańska fala na austriackim stadionie, a to… no właśnie. To trzeci kompletnie mnie zaskoczyło i nabrałem dla pomysłodawców wielkiego szacunku.

Otóż prawy rząd klawiszy, (czyli te z numeracją 3, 6, 9, #) został opisany podwójnie. Po lewej stronie tradycyjnie. Literkami wykorzystywanymi w czasie pisania wiadomości tekstowych. Po prawej… No właśnie. Tu spotkało nas pełne zaskoczenie. Obok trójki jest ikonka ołów, koło szóstki – gwiazdeczka. Dziewiątkę przyozdabia domek, a hasz (czyli – jak mawiał pewien konsultant rozmawiający z niekumanymi klientami – to taki płotek pod dziewiątką) współpracuje z lupą. Za pomocą lupy i funkcji pan-and-zoom łatwo można powiększyć tekst strony internetowej. Ułatwia to czytanie.

Na dodatek bywają sytuację, w których tylko ten jeden rząd klawiszy bywa podświetlony. Dzieje się tak, gdy zaczniemy przeglądanie stron internetowych. W K660i strona WWW ustawia się poziomo na ekranie, tak, że trzeba obrócić cały telefon. Wtedy klawisze ułatwiające surfowanie obsługiwane są bardzo łatwo kciukiem prawej ręki, a podświetlone prowadzą nas jak światło w tunelu. Nie wiem tylko co o tym rozwiązaniu myślą mańkuci…
Mimo wszystkich tych dodatkowych funkcji wyświetlacz jest moim zdaniem nieco za mały do przeglądania stron internetowych. Ma on tylko dwa cale przekątnej i rozdzielczość 240x320 pikseli. Zadanie ułatwia tylko to, że rozróżnia on ponad 256 tys kolorów.

Skoro telefon zaprojektowano z myślą o wygodnym buszowaniu po Sieci to na szczęście wyposażono go w technologie HSDPA. Fanom ściągania muzyki lub odbierania dużych załączników w mailach powiem tylko tyle, ze dzięki temu (przynajmniej tak głosi teoria) dane przesyłane są czterokrotnie szybciej niż w tradycyjnej technologii 3G.

Niespodzianka
Drugą niespodzianką, która mnie spotkała przy okazji korzystania z Sony Ericssona K660i to mapy Google. Jest to oczywiście opcja i nie mamy obowiązku jej używania. Ale najdobitniej świadczy on o tym, że nawigacja dostępna już niemal dla każdego i nie trzeba do jej używania ani wielkich kosztów, ani niesamowitych urządzeń. Wystarczy telefon, który i tak zawsze mamy przy sobie….

Rozczarowanie
Czas i na trzecią niespodziankę. Tym razem jednak mniej miłą. Biorąc do ręki Sony Ericssona oznaczonego literką „K” nie wątpiłem, że dostanę urządzenie z doskonałym aparatem fotograficznym. Szybko się jednak rozczarowałem. Matryca o rozdzielczości dwóch milionów pikseli to jednak trochę mało na dzisiejsze standardy. Zwłaszcza, że wyznacza je przecież (dla rynku telefonów komórkowych) nie kto inny jak sam Sony Ericsson. Ale cóż – można się z tym przemęczyć.

Na szczęście w aparacie fotograficznym mamy nieco funkcji pozwalających na sterowanie ostatecznym obrazem. Należy do nich na przykład wybór balansu bieli, efekty (typu czy chcesz uzyskać obraz czarno-biały, czy w sepii). Można też robić zdjęcia panoramiczne lub seryjne. Miłośnicy ozdobników zadowoleni być powinni z ramek, które im producent zaproponował. Mniejsza rozdzielczość plików pozwala na szybsze ich przesyłanie przez MMS lub do wirtualnych albumów fotograficznych.

Schowek
Na przechowywanie zdjęć w pamięci aparatu mamy tylko 32 MB. Pamięć można rozszerzyć kartami Memory Stick Micro. W zestawie sprzedażnym mamy taką o pojemności 256 MB, ale w czasie testów z powodzeniem używaliśmy ośmiokrotnie większej. Dwugigowa karta nie powodowała uciążliwości w korzystaniu z telefonu. Slot na kartę znajduje się na lewej, bocznej ściance obudowy i na szczęście nie trzeba rozbierać całego telefonu, gdy chcemy wymienić pamięć. Bardzo to wygodne i aż dziw bierze, że nie wszyscy producenci korzystają z tego pomysłu powszechnie.

Rozbudowane są natomiast funkcje muzyczne, a właściwie dźwiękowe w K660i. Odtwarzacz pozwala dzielić selekcjonować nagrania według kilku parametrów. Są to m.in. listy odtwarzania, albumy, wykonawcy. Osobne katalogi przeznaczono na książki audio i na podcasty. Miłośnicy radia również mogą korzystać z tej funkcji w każdym momencie, ale zmuszeni są do używania słuchawek. Które znajdziemy również w pudełku przy kupnie urządzenia.
Sony Ericsson K660i to telefon zaprojektowany z myślą o młodzieży. W dwóch wersjach kolorystycznych (damskiej i ciemniejszej, męskiej). U polskich operatorów jest on już dostępny. Również w ofertach biznesowych. Stąd wniosek, że biznes u nas młody a i przedsiębiorcy do takich należą. I to właściwie jest optymistyczne, bo ktoś w tym kraju płacić podatki powinien.

Funkcja pan-and-zoom (przewijaj i powiększ) to jeden ze skrótów klawiszowych, ułatwiających przeglądanie Internetu. Model K660 ma też w funkcję „zakładki”, dzięki której jednym kliknięciem klawisza wracasz na stronę startową lub strony ulubione oraz skrót „wpisz adres”.

 

Tekst ukazał się w miesięczniku Twoja Komórka w lipcu 2008 r.

Sonda

Czy rozpoczęcie sprzedaży smartfonów Xiaomi w Polsce spowoduje:

Obniżenie ceny innych telefonów. - 28%
Nic nie zmieni... - 32%
Nie kupię chińskiego badziewia! - 20%
Co to jest Xiaomi? - 20%
The voting for this poll has ended

Obserwuj nas

 
Partner serwisu
baner_175x250
Autopromocja
Autopromocja
Autopromocja
Autopromocja