Jak przygotować firmę na ankietę ESG od klienta lub partnera biznesowego?

Redakcja

26 sierpnia, 2026

Spis treści

Ankieta ESG od dużego klienta potrafi pojawić się niespodziewanie. Dział zakupów przesyła arkusz z pytaniami o energię, paliwo, odpady, zatrudnienie, BHP, politykę antykorupcyjną, dostawców i sposób zarządzania ryzykiem, a termin odpowiedzi wynosi kilka dni. Dla dużej organizacji jest to często standardowa część oceny dostawcy. Dla małej firmy może oznaczać konieczność zebrania informacji rozproszonych pomiędzy księgowością, kadrami, administracją, produkcją i zarządem. Największy problem zwykle nie polega na całkowitym braku danych. Firma często posiada większość potrzebnych informacji, lecz przechowuje je w różnych miejscach, opisuje w innych jednostkach i aktualizuje w różnych terminach. Dlatego przygotowanie do ankiet ESG powinno zacząć się wcześniej niż w dniu otrzymania formularza. Trzeba ustalić, jakie dane firma już ma, kto odpowiada za ich poprawność, na podstawie jakich dokumentów powstają oraz które informacje wymagają dodatkowego pomiaru albo uporządkowania. Dobrze przygotowane przedsiębiorstwo nie tworzy każdej odpowiedzi od początku. Buduje własny zestaw potwierdzonych danych i aktualizuje go regularnie, dzięki czemu kolejne zapytanie klienta staje się zadaniem administracyjnym zamiast wielodniowego poszukiwania informacji.

Pierwsza ankieta powinna pokazać, gdzie firma naprawdę ma braki

Pierwsza ankieta ESG bywa dla przedsiębiorstwa bardziej użyteczna, niż początkowo się wydaje. Pokazuje, jakie informacje interesują klientów i które obszary firma ma już uporządkowane. Zamiast traktować formularz jako jednorazową przeszkodę, można wykorzystać go jako mapę braków.

Najlepiej przejść przez każde pytanie i przypisać mu jeden z kilku prostych statusów. Firma posiada dane i może je potwierdzić. Firma posiada dane, ale wymagają one obliczenia. Informacja istnieje w innym dziale i trzeba ją pozyskać. Dane nie są obecnie mierzone. Pytanie nie dotyczy działalności przedsiębiorstwa. Taki podział szybko pokazuje, czy największym problemem jest rzeczywisty brak informacji, czy raczej organizacja.

Przykładowo klient pyta o roczne zużycie energii elektrycznej. Firma nie prowadzi osobnego raportu energetycznego, ale posiada wszystkie faktury. Odpowiedź więc istnieje, trzeba ją tylko policzyć. Pytanie o liczbę wypadków przy pracy może zostać przekazane do osoby odpowiedzialnej za BHP. Informacja o polityce antykorupcyjnej może natomiast ujawnić faktyczny brak dokumentu.

Właśnie takie rozróżnienie pozwala działać racjonalnie. Nie ma potrzeby tworzenia rozbudowanego projektu ESG, jeśli 70 procent ankiety można wypełnić na podstawie danych już obecnych w firmie. Trzeba skupić się na brakujących 30 procentach i zdecydować, które z tych informacji warto zacząć regularnie zbierać.

Dobrze również zachować pierwszą ankietę po jej wysłaniu. Kolejni klienci prawdopodobnie użyją innych formularzy, ale wiele pytań będzie się powtarzać. Zużycie energii, paliwo, woda, odpady, zatrudnienie, BHP, procedury, certyfikaty i informacje o dostawcach należą do obszarów pojawiających się regularnie.

Po kilku ankietach przedsiębiorstwo zaczyna dostrzegać wspólny rdzeń danych. To właśnie on powinien stać się podstawą własnej bazy ESG.

Zacznij od ustalenia, kto odpowiada za poszczególne dane

Jedna osoba może koordynować proces, ale rzadko posiada wszystkie informacje potrzebne do wypełnienia formularza. Dlatego pierwszym organizacyjnym krokiem powinno być przypisanie właścicieli danych.

Księgowość może odpowiadać za faktury dotyczące energii, paliwa i części usług. Kadry posiadają informacje o zatrudnieniu, rotacji, absencji oraz strukturze umów. BHP zna liczbę wypadków, szkolenia i procedury bezpieczeństwa. Administracja może posiadać dane o wodzie, odpadach i zużyciu mediów. Produkcja zna ilość materiałów, wykorzystanie surowców i część informacji dotyczących odpadów. Logistyka kontroluje flotę, transport i paliwo. Zarząd odpowiada za polityki, procedury i decyzje organizacyjne.

W małej firmie kilka tych funkcji może wykonywać jedna osoba. Nadal warto jednak określić, z jakiego źródła pochodzi każda informacja. Jeśli właściciel firmy sam zajmuje się administracją i zakupami, powinien wiedzieć, które dane bierze z księgowości, które z dokumentów BHP, a które ustala na podstawie własnych rejestrów.

Dzięki temu kolejna ankieta nie powoduje rozsyłania przypadkowych wiadomości do całego zespołu. Koordynator wie, do kogo zwrócić się z konkretnym pytaniem. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest przygotowanie wspólnego zestawienia, do którego poszczególne osoby raz w roku przekazują zatwierdzone wartości.

Odpowiedzialność za dane powinna obejmować również ich jakość. Osoba przekazująca liczbę powinna potrafić powiedzieć, z czego ją wyliczono. Jeżeli kadry podają średnie zatrudnienie, trzeba wiedzieć, według jakiej metody. Jeśli administracja podaje zużycie energii, powinna wskazać faktury i okres.

Brak właściciela danych prowadzi do typowego problemu. Jedna osoba przygotowuje wartość na potrzeby pierwszego klienta, inna liczy ją pół roku później według innego sposobu, a firma zaczyna przekazywać kontrahentom różne liczby dotyczące tego samego okresu.

Dane środowiskowe najczęściej można znaleźć w dokumentach, które firma już posiada

Obszar środowiskowy może początkowo wyglądać na najbardziej techniczny, ale duża część podstawowych informacji wynika z normalnej działalności przedsiębiorstwa. Faktury za energię pokazują zużycie prądu. Rachunki za gaz zawierają dane dotyczące paliwa wykorzystywanego do ogrzewania lub procesów. Karty paliwowe i faktury pozwalają policzyć zużycie benzyny lub oleju napędowego. Dokumentacja odpadowa pokazuje rodzaje oraz ilości odpadów. Rachunki za wodę dostarczają informacji o jej zużyciu.

Pierwszym zadaniem jest zebranie tych danych za jednolity okres. Klient może pytać o poprzedni rok kalendarzowy, dlatego firma powinna unikać mieszania danych z różnych przedziałów. Jeśli raportuje energię za okres od stycznia do grudnia, paliwo również powinno zostać zebrane za ten sam czas, chyba że formularz wyraźnie wymaga czegoś innego.

Trzeba też pilnować jednostek. Jedna faktura może podawać energię w kWh, a ankieta wymagać MWh. Paliwo może być rozliczane w litrach, podczas gdy klient prosi o dane w innej jednostce. Przeliczenia powinny być wykonywane według stałego sposobu i zapisane.

Jeśli przedsiębiorstwo posiada kilka lokalizacji, trzeba ustalić, czy ankieta obejmuje całą organizację, konkretny zakład, czy część działalności realizowaną dla danego klienta. Wysłanie klientowi zużycia energii całej grupy zamiast jednego zakładu może całkowicie zniekształcić wynik.

Podobnie wygląda sytuacja z wynajmowanym biurem. Firma może nie otrzymywać osobnych faktur za prąd, ponieważ energia jest rozliczana w czynszu. Wtedy trzeba uczciwie zaznaczyć brak dokładnego pomiaru albo zapytać właściciela budynku o możliwość uzyskania danych.

Najgorszym rozwiązaniem jest wpisanie przypadkowej wartości tylko dlatego, że formularz nie pozwala zostawić pola pustego. Jeśli dane są niedostępne, trzeba zaznaczyć ten fakt i opisać przyczynę.

Zużycie energii powinno być jednym z pierwszych wskaźników uporządkowanych w firmie

Energia pojawia się w wielu ankietach ESG, ponieważ dotyczy praktycznie każdego przedsiębiorstwa. Biuro korzysta z komputerów, oświetlenia, klimatyzacji i ogrzewania. Zakład produkcyjny zasila maszyny i instalacje. Magazyn wykorzystuje oświetlenie, urządzenia przeładunkowe i systemy chłodnicze. Nawet firma usługowa może posiadać własne biuro albo serwerownię.

Najprostszy sposób polega na zebraniu faktur z całego roku i podsumowaniu zużycia. Jeśli firma posiada kilka liczników, trzeba ustalić, które z nich obejmują raportowaną działalność. Jeżeli część energii pochodzi z instalacji fotowoltaicznej, dobrze rozdzielić produkcję własną, zużycie oraz energię pobraną z sieci, jeśli dostępne dane na to pozwalają.

Nie należy ograniczać się do kosztu w złotych. Cena energii zmienia się w czasie, dlatego kwota z faktury nie pozwala rzetelnie porównywać zużycia rok do roku. Potrzebna jest ilość energii.

Dobrą praktyką jest zapisanie również poziomu produkcji albo innej miary działalności. Zużycie 200 MWh samo w sobie mówi niewiele. Jeśli w jednym roku firma wyprodukowała 100 tysięcy sztuk, a w kolejnym 150 tysięcy, wzrost energii może wynikać z większego wolumenu. Wskaźnik energii przypadającej na produkt pozwala zobaczyć, czy efektywność rzeczywiście się poprawia.

Dla firmy usługowej odpowiednikiem może być energia przypadająca na pracownika albo powierzchnię biura. Nie każdy wskaźnik trzeba od razu przedstawiać klientowi, ale wewnętrznie pomagają one zrozumieć zmiany.

Paliwo i transport wymagają rozdzielenia własnej floty od usług zewnętrznych

W ankietach często pojawiają się pytania o paliwa oraz transport. Firma powinna więc wiedzieć, które pojazdy należą do niej, które są leasingowane, a które usługi realizują zewnętrzni przewoźnicy.

Dla własnej floty podstawowe dane można zebrać z kart paliwowych, faktur i ewidencji pojazdów. Przy większej liczbie samochodów warto prowadzić zestawienie według rodzaju paliwa. Benzyna, olej napędowy, LPG i energia elektryczna powinny być rozdzielone.

Jeśli firma korzysta z przewoźników zewnętrznych, sytuacja wygląda inaczej. Koszt faktury transportowej nie mówi bezpośrednio, ile paliwa zużyto. W bardziej szczegółowej ankiecie klient może poprosić o dane dotyczące liczby kilometrów, rodzaju pojazdu albo emisji związanych z transportem.

Nie każda firma posiada takie informacje od razu. Wtedy dobrym rozwiązaniem jest rozpoczęcie zbierania ich od najważniejszych przewoźników. Można dodać odpowiednie pole do raportu miesięcznego albo poprosić o dane przy podsumowaniu roku.

Przy transporcie warto również ustalić granicę odpowiedzialności. Klient może pytać o dostawy do własnego magazynu, transport surowców albo całą logistykę firmy. Odpowiedź musi odpowiadać dokładnie zakresowi pytania.

Odpady wymagają spójnej klasyfikacji i danych za konkretny okres

W firmach produkcyjnych odpady mogą być jednym z ważniejszych elementów ankiety. Klient może pytać o całkowitą ilość odpadów, odpady niebezpieczne, udział odzysku, recykling lub sposób zagospodarowania.

Podstawą jest dokumentacja prowadzona zgodnie z obowiązującymi wymaganiami. Jeżeli firma ma już ewidencję, większość potrzebnych wartości można z niej pozyskać. Trzeba jednak uważać na jednostki, kategorie i okres.

Nie należy sumować wszystkich odpadów bez zastanowienia, jeśli ankieta wymaga podziału na poszczególne rodzaje. Odpady niebezpieczne powinny być traktowane osobno, jeśli klient o nie pyta.

Warto również rozróżnić odpady powstające w procesie od materiałów przekazywanych do ponownego wykorzystania. Każda firma powinna stosować własne dane zgodnie z faktycznym sposobem gospodarowania.

Jeśli przedsiębiorstwo zauważa duży poziom odpadu, informacja może być użyteczna również wewnętrznie. Przykładowo wzrost odpadu materiałowego o 15 procent przy niezmienionej produkcji może wskazywać na problem jakościowy, ustawienia maszyn albo organizację procesu.

Woda może być prostym wskaźnikiem albo bardzo istotnym elementem działalności

W biurze zużycie wody zwykle ma niewielki udział w całkowitym wpływie działalności. W przemyśle spożywczym, tekstylnym, chemicznym albo innych procesach technologicznych może mieć znacznie większe znaczenie.

Dlatego ankieta może pytać zarówno o całkowite zużycie, jak i o źródła poboru, sposób wykorzystania oraz odprowadzanie ścieków. Mała firma powinna odpowiadać adekwatnie do własnej działalności.

Jeśli posiada jeden licznik, roczne zużycie można policzyć stosunkowo łatwo. Przy kilku lokalizacjach albo procesach sytuacja staje się bardziej złożona. Dobrym krokiem jest przynajmniej rozdzielenie biura od produkcji, jeśli istnieje taka możliwość.

Jeżeli zużycie wody jest częścią kosztownego procesu, jego monitorowanie może szybko przynieść korzyść ekonomiczną. Wyciek albo nieefektywna instalacja może zwiększać zarówno koszt, jak i wartość raportowanego zużycia.

Dane dotyczące zatrudnienia powinny być liczone według jednej metody

Ankiety ESG często pytają o liczbę pracowników, strukturę zatrudnienia, rotację, wypadki, szkolenia, absencję lub inne informacje społeczne. Kadry posiadają dużą część tych danych, ale przed wysłaniem trzeba ustalić definicje.

„Liczba pracowników” może oznaczać stan na koniec roku, średnią roczną albo wszystkich pracowników zatrudnionych w ciągu roku. Formularz powinien określać metodę, ale czasem tego nie robi. Wtedy trzeba wybrać sposób i zapisać go, aby w przyszłości stosować tę samą zasadę.

To samo dotyczy osób współpracujących na innych podstawach. Czy klient pyta wyłącznie o umowy o pracę, czy o wszystkie osoby wykonujące pracę dla przedsiębiorstwa? Bez tego rozróżnienia dane mogą być błędne.

Jeżeli firma podaje strukturę według płci albo stanowisk, powinna korzystać z danych kadrowych, a nie przybliżonych szacunków menedżera.

Rotacja również wymaga konkretnej metody. Samo podanie liczby osób, które odeszły, nie pokazuje pełnego obrazu. Jeśli klient wymaga wskaźnika procentowego, trzeba ustalić właściwy mianownik i zachować ten sam sposób liczenia.

Każda metodologia powinna być zapisana obok danych. Dzięki temu za rok firma nie będzie zastanawiać się, jak powstała poprzednia wartość.

BHP jest jednym z obszarów, w których dane zwykle już istnieją

Bezpieczeństwo pracy jest regularnie dokumentowane niezależnie od ankiet ESG. Firma posiada informacje o szkoleniach, wypadkach i działaniach związanych z bezpieczeństwem. Problem może pojawić się przy próbie zestawienia danych w formacie oczekiwanym przez klienta.

Klient może pytać o liczbę wypadków w ciągu roku, wypadki ciężkie, śmiertelne, liczbę dni niezdolności do pracy albo wskaźniki odnoszone do liczby przepracowanych godzin. Część tych danych wymaga dodatkowego obliczenia.

W firmie korzystającej z pracowników tymczasowych albo podwykonawców trzeba ustalić, czy ankieta obejmuje również te osoby. Zakres odpowiedzialności może zależeć od warunków wykonywania pracy i definicji użytej przez klienta.

Nie należy zaniżać liczby zdarzeń tylko dlatego, że gorszy wynik może wyglądać niekorzystnie. Ankieta ESG ma przede wszystkim dostarczyć prawdziwy obraz sytuacji. Jeśli firma miała wypadki, ważniejsza od próby ukrycia danych jest informacja o działaniach podjętych po zdarzeniu.

Dojrzałe podejście polega na pokazaniu, że przedsiębiorstwo zna problem, analizuje przyczyny i wprowadza działania zapobiegawcze.

Polityki firmowe powinny opisywać rzeczywiste zasady, a nie deklaracje napisane pod klienta

Część ankiet zawiera pytania typu „Czy firma posiada politykę antykorupcyjną?”, „Czy obowiązuje polityka przeciwdziałania dyskryminacji?”, „Czy istnieje kodeks etyczny?” albo „Czy pracownicy mogą zgłaszać nieprawidłowości?”.

Małe przedsiębiorstwo często stosuje część takich zasad w praktyce, ale nie posiada formalnych dokumentów. Wtedy pojawia się pokusa szybkiego stworzenia kilku stron tekstu wyłącznie po to, aby zaznaczyć odpowiedź „tak”.

Takie podejście daje pozorną korzyść. Jeśli klient później poprosi o dowód wdrożenia, firma może mieć problem. Polityka powinna więc opisywać realne zasady, odpowiedzialność i sposób postępowania.

Jeżeli przedsiębiorstwo tworzy politykę antykorupcyjną, pracownicy powinni wiedzieć, jakie zachowania są zabronione, jak zgłaszać problem i kto odpowiada za jego rozpatrzenie. Jeśli powstaje polityka przeciwdziałania dyskryminacji, powinna zostać zakomunikowana osobom, których dotyczy.

Dokument może być krótki. Mała firma nie potrzebuje 40 stron tekstu kopiującego język międzynarodowej korporacji. Potrzebuje zasad, które rzeczywiście funkcjonują.

Ankiety ESG często pytają również o dostawców firmy

Duży klient może chcieć wiedzieć, w jaki sposób jego bezpośredni dostawca zarządza własnym łańcuchem dostaw. Pytania mogą dotyczyć oceny podwykonawców, kodeksu dostawców, pochodzenia materiałów albo ryzyka związanego z konkretnymi krajami.

Mała firma może nie prowadzić formalnych audytów wszystkich dostawców. Powinna jednak znać swoich najważniejszych partnerów i wiedzieć, od których podmiotów zależy ciągłość produkcji.

Dobrym początkiem jest identyfikacja dostawców o największym znaczeniu. Można ocenić ich według wartości zakupów, krytyczności materiału, możliwości zastąpienia albo ryzyka operacyjnego.

Jeśli firma korzysta z jednego dostawcy podstawowego komponentu, jego problemy mogą zatrzymać całą produkcję. Taki podmiot wymaga większej uwagi niż dostawca materiałów biurowych.

W ankiecie można uczciwie opisać obecny sposób działania. Jeżeli przedsiębiorstwo dopiero planuje formalizację oceny dostawców, lepiej zaznaczyć ten etap niż deklarować system, którego faktycznie nie ma.

Klient może pytać o ślad węglowy, zanim firma zacznie go formalnie liczyć

Coraz więcej ankiet zawiera pytania o emisje gazów cieplarnianych. MŚP może spotkać się z pojęciami Scope 1, Scope 2 i Scope 3, nawet jeśli wcześniej nie wykonywało takich obliczeń.

Pierwszy zakres obejmuje emisje bezpośrednio związane z działalnością firmy, na przykład spalanie paliw w należących do niej pojazdach lub instalacjach. Drugi dotyczy pośrednich emisji związanych z zakupioną energią. Trzeci jest znacznie szerszy i obejmuje wiele elementów łańcucha wartości.

Dla małej firmy najważniejsze na początku są dane źródłowe. Bez informacji o paliwie, energii i innych aktywnościach nie da się później wykonać wiarygodnych obliczeń.

Jeśli klient pyta o ślad węglowy, którego firma jeszcze nie oblicza, nie trzeba tworzyć przypadkowego wyniku. Można poinformować, że wskaźnik nie jest obecnie liczony i wskazać, jakie dane przedsiębiorstwo już posiada.

Jeśli podobne pytania powtarzają się u kilku klientów, staje się to sygnałem do rozpoczęcia bardziej formalnych obliczeń. Wtedy dobrze zachować spójną metodologię i dokumentować używane dane.

Presja na MŚP wynika często z wymagań kontrahentów, a nie bezpośrednio z obowiązku raportowego

Wiele małych firm zaczyna interesować się ESG dopiero wtedy, gdy pierwszy duży klient pyta o konkretne dane. To pokazuje, że presja rynkowa może działać niezależnie od bezpośredniego obowiązku sporządzania raportu przez dane przedsiębiorstwo.

Duża organizacja może potrzebować informacji od swoich dostawców do własnych procesów raportowych, oceny ryzyka, przetargów, finansowania albo standardów grupowych. W rezultacie wymagania docierają do podmiotów, które same nie publikują formalnego raportu ESG.

To rozróżnienie pomaga właściwie ustawić priorytety. Mała firma nie musi naśladować raportów największych spółek. Powinna natomiast wiedzieć, jakich danych oczekują jej najważniejsi klienci i przygotować je w sposób powtarzalny. Więcej informacji o tym, dlaczego oczekiwania wobec MŚP rosną mimo ograniczonego zakresu bezpośrednich obowiązków raportowych, znajdziesz tutaj: https://ceo.com.pl/raport-esg-dla-msp-dlaczego-presja-rynku-rosnie-mimo-braku-obowiazku-csrd-25802.

Z perspektywy przedsiębiorcy najważniejsze jest więc obserwowanie własnego rynku. Firma pracująca głównie dla klientów indywidualnych może rzadko spotykać się z ankietami. Dostawca komponentów dla dużych grup przemysłowych może otrzymywać je regularnie.

Tempo przygotowania powinno odpowiadać rzeczywistemu otoczeniu biznesowemu.

Dane trzeba przechowywać razem ze źródłem i metodą obliczenia

Najczęstszy błąd pojawia się wtedy, gdy firma zapisuje samą wartość. Przykładowo w arkuszu znajduje się „energia 157”, ale nikt nie pamięta, czy chodzi o MWh, kWh, koszt w tysiącach złotych czy dane z jednego zakładu.

Każdy wskaźnik powinien zawierać co najmniej nazwę, jednostkę, okres, wartość, źródło i osobę odpowiedzialną. Przy danych obliczanych dodatkowo trzeba zapisać metodę.

Przykład może wyglądać następująco: zużycie energii elektrycznej, 157 MWh, okres od stycznia do grudnia 2025 roku, suma faktur od dostawcy energii, właściciel danych administracja. Dzięki temu kolejna osoba rozumie, co oznacza liczba.

Jeśli wartość jest szacunkowa, należy to wyraźnie zaznaczyć. Można również zapisać sposób szacowania. Firma wynajmująca część budynku może na przykład otrzymać od właściciela jedynie dane całego obiektu i podzielić je według powierzchni. Taki wynik ma ograniczenia, ale przynajmniej wiadomo, jak powstał.

Przechowywanie źródeł ułatwia również odpowiadanie na dodatkowe pytania klienta. Jeśli kontrahent prosi o wyjaśnienie nagłego wzrostu energii, firma może szybko wrócić do dokumentów.

Jednostki trzeba ujednolicić przed wysłaniem formularza

Ankiety pochodzące od międzynarodowych klientów mogą używać innych jednostek niż dokumenty księgowe przedsiębiorstwa. Energia może być wymagana w MWh, paliwo w litrach albo jednostkach masy, odpady w tonach, a woda w metrach sześciennych.

Przeliczenia powinny być wykonywane świadomie. Nie należy kopiować wartości z faktury bez sprawdzenia jednostki.

Szczególnie niebezpieczne są różnice rzędu tysiąca. Pomieszanie kWh z MWh może całkowicie zniekształcić wynik. Podobny problem pojawia się przy kilogramach i tonach.

Dobrym rozwiązaniem jest posiadanie jednego wewnętrznego standardu jednostek. Firma może przechowywać energię w MWh, wodę w metrach sześciennych, paliwo w litrach, a odpady w tonach. Jeśli klient wymaga czegoś innego, wartość jest przeliczana przy eksporcie.

Każde przeliczenie powinno być możliwe do odtworzenia. W arkuszu można pozostawić formułę zamiast wpisywać wynik ręcznie.

Dane trzeba zamykać według jednego okresu raportowego

Kolejnym źródłem błędów jest mieszanie okresów. Energia pochodzi z roku kalendarzowego, paliwo z ostatnich 12 miesięcy, zatrudnienie ze stanu na koniec grudnia, a odpady z okresu od marca do lutego.

Takie dane trudno później porównywać. Jeśli klient wskazuje rok kalendarzowy, wszystkie wskaźniki powinny w miarę możliwości odnosić się do tego samego okresu.

Jeżeli firma posiada rok obrotowy inny niż kalendarzowy, trzeba sprawdzić wymaganie ankiety. Niektóre formularze pozwalają podać własny okres, inne oczekują konkretnych dat.

Ważne jest również oznaczenie, czy liczba dotyczy stanu na konkretny dzień, czy całego roku. Liczba pracowników na 31 grudnia oznacza coś innego niż średnie zatrudnienie.

Dzięki konsekwentnemu stosowaniu okresów firma może później analizować trendy rok do roku.

Porównywanie danych rok do roku pomaga wykrywać błędy przed wysłaniem

Zanim ankieta trafi do klienta, dobrze porównać wartości z poprzednim okresem. Nagła zmiana może być prawdziwa, ale może też wynikać z błędu.

Jeśli zużycie energii rośnie z 200 do 2000 MWh bez zwiększenia produkcji, pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie jednostki. Jeśli liczba pracowników spada o połowę, trzeba potwierdzić metodę.

Dane ESG mają tę przewagę, że wiele z nich zmienia się stopniowo. Duże skoki często mają konkretną przyczynę, taką jak nowa hala, zakup floty, przejęcie firmy albo zmiana procesu.

Jeśli przyczyna istnieje, można przygotować krótkie wyjaśnienie. Klient otrzymuje wtedy pełniejszy obraz.

Taka kontrola pozwala uniknąć sytuacji, w której błąd zostaje zauważony dopiero przez kontrahenta.

Ankietę powinien przed wysłaniem sprawdzić ktoś poza osobą, która ją wypełniała

Przy długim formularzu łatwo przeoczyć jednostkę, źle zaznaczyć pole albo skopiować wartość do niewłaściwej komórki. Dlatego dobrze wprowadzić prostą zasadę drugiej pary oczu.

Nie musi to być formalny audyt. Wystarczy, że inna osoba sprawdzi najważniejsze liczby, zakres danych, jednostki i odpowiedzi dotyczące polityk.

Przy szczególnie istotnych klientach warto zatwierdzić ankietę przez osobę odpowiedzialną za relację handlową oraz przedstawiciela zarządu. Sprzedaż może zauważyć informacje, których przekazanie wymaga dodatkowej ostrożności, a zarząd powinien znać deklaracje dotyczące strategii i polityk.

Kontrola jest szczególnie potrzebna przy odpowiedziach „tak” i „nie”. Zaznaczenie, że firma posiada formalną politykę, może prowadzić do prośby o jej udostępnienie. Odpowiedź powinna więc odpowiadać rzeczywistości.

Nie obiecuj klientowi celów, których zarząd nie zatwierdził

Ankiety coraz częściej pytają o cele środowiskowe i społeczne. Czy firma planuje zmniejszyć emisje? Czy posiada cel dotyczący energii odnawialnej? Czy określiła termin redukcji odpadów?

Pracownik wypełniający formularz może mieć pokusę wpisania ambitnej deklaracji, ponieważ wygląda ona korzystnie. Taki zapis może jednak zostać potraktowany przez klienta jako oficjalne zobowiązanie.

Cele powinny być zatwierdzone przez osoby odpowiedzialne za ich realizację. Jeśli przedsiębiorstwo nie ma formalnego celu, można to uczciwie zaznaczyć.

Jeżeli firma planuje redukcję zużycia energii, warto podać konkretny, mierzalny cel dopiero wtedy, gdy zna punkt bazowy i ma plan działania. Deklaracja redukcji o 30 procent bez wiedzy o obecnym zużyciu jest mało wiarygodna.

Cel powinien zawierać bazę, zakres i termin. Dzięki temu można później sprawdzić postęp.

Odpowiedzi jakościowe powinny być konkretne

Nie wszystkie pytania dotyczą liczb. Klient może poprosić o opis sposobu zarządzania ryzykiem, nadzoru nad dostawcami, podejścia do BHP albo działań środowiskowych.

Najgorsza odpowiedź to ogólny tekst składający się z deklaracji typu „firma dba o środowisko i pracowników”. Taka informacja niewiele mówi.

Znacznie lepiej opisać konkretny proces. Firma analizuje zużycie energii co miesiąc, przeglądy BHP odbywają się raz na kwartał, dostawcy krytyczni są oceniani raz w roku, a zgłoszenia pracowników trafiają do wskazanej osoby.

Nawet prosty proces brzmi wiarygodniej niż rozbudowany opis bez konkretów.

Jeśli firma nie posiada formalnego systemu, może opisać rzeczywistą praktykę i wskazać plan formalizacji.

Certyfikaty trzeba przechowywać w jednym miejscu i pilnować ich ważności

Ankiety często proszą o certyfikaty dotyczące jakości, środowiska, bezpieczeństwa informacji, BHP albo innych obszarów.

Problem zaczyna się wtedy, gdy dokumenty znajdują się w różnych skrzynkach mailowych i nikt nie sprawdza dat ważności.

Najlepiej stworzyć jeden folder zawierający aktualne certyfikaty, polityki, procedury i podstawowe dokumenty. Każdy plik powinien mieć czytelną nazwę i datę.

Dobrze również prowadzić prosty rejestr terminów ważności. Dzięki temu ankieta nie ujawni nagle, że certyfikat wygasł trzy miesiące wcześniej.

Jeżeli dokument jest w trakcie odnowienia, można poinformować o tym klienta i wskazać przewidywany termin otrzymania nowego.

Poufność powinna być oceniana przy każdej ankiecie

Nie każde pytanie klienta automatycznie uzasadnia przekazanie pełnego zestawu danych wewnętrznych. Ankiety mogą dotyczyć dostawców, struktury kosztów, wolumenów, technologii albo innych informacji o znaczeniu handlowym.

Osoba wypełniająca formularz powinna wiedzieć, które dane może przekazać samodzielnie, a które wymagają akceptacji.

Czasem wystarczy informacja zagregowana. Jeżeli klient pyta o zużycie surowca, nie zawsze potrzebuje szczegółowej listy receptur lub dostawców.

Przy bardzo szczegółowych danych można zapytać o cel wykorzystania, zakres dostępu i sposób ochrony informacji.

ESG nie powinno prowadzić do niekontrolowanego udostępniania tajemnicy przedsiębiorstwa.

Własny arkusz bazowy może skrócić czas obsługi kolejnych ankiet o wiele godzin

Po pierwszej lub drugiej ankiecie warto stworzyć centralny plik zawierający wszystkie potwierdzone wskaźniki. Nie musi być skomplikowany.

Każdy wiersz może zawierać nazwę wskaźnika, wartość, jednostkę, okres, źródło, właściciela danych, metodę oraz datę aktualizacji.

Osobna część może zawierać odpowiedzi jakościowe i listę dokumentów. Polityka antykorupcyjna, BHP, ochrona danych, kodeks etyczny, certyfikaty i procedury mogą być wskazane razem z lokalizacją pliku.

Gdy kolejny klient przesyła formularz, osoba odpowiedzialna korzysta z gotowej bazy. Jeżeli pytanie jest nowe, dodaje je do systemu.

Po kilku cyklach powstaje praktyczna baza wiedzy o firmie. Jest zbudowana z realnych pytań kontrahentów, więc nie zawiera setek niepotrzebnych wskaźników.

Prosty system kontroli wersji zapobiega wysyłaniu różnych liczb różnym klientom

Przy kilku ankietach w ciągu roku łatwo stracić kontrolę nad wersjami. Jeden pracownik używa pliku z lutego, drugi z maja, a trzeci aktualizuje tylko część danych.

Najlepiej wyznaczyć jeden plik główny albo jedno miejsce, z którego wszyscy pobierają aktualne wartości.

Każda zmiana powinna mieć datę. Jeśli wskaźnik za poprzedni rok został skorygowany, dobrze zapisać przyczynę.

Można również prowadzić historię tego, jakie dane przekazano poszczególnym klientom. Dzięki temu w razie pytania wiadomo, jaka wersja była wysłana.

Taka kontrola jest szczególnie przydatna, gdy firma zmienia metodologię. Jeśli w jednym roku paliwo liczono tylko dla samochodów własnych, a później dodano leasingowane, różnica powinna być udokumentowana.

Ankietę warto analizować również pod kątem przyszłych wymagań klienta

Nie każde pytanie ma takie samo znaczenie. Jeśli duży klient zaczyna pytać o konkretny obszar po raz pierwszy, może to być sygnał, że w kolejnych latach będzie oczekiwał bardziej szczegółowych danych.

Przykładowo pierwsza ankieta pyta jedynie, czy firma zna swoje zużycie energii. Rok później może wymagać podziału według źródeł. Następnie może pojawić się pytanie o emisje.

Podobna progresja dotyczy dostawców. Najpierw klient pyta, czy firma posiada kodeks dostawców. Później może zapytać o sposób oceny i wyniki.

Warto więc obserwować kierunek zmian i przygotowywać dane z niewielkim wyprzedzeniem.

Nie oznacza to tworzenia rozbudowanych systemów bez potrzeby. Chodzi o świadome monitorowanie pytań pojawiających się regularnie.

Dobra odpowiedź na brak danych może być lepsza niż sztucznie pełna ankieta

Firma nie musi posiadać odpowiedzi na każde pytanie. Zwłaszcza przy pierwszych ankietach część pól pozostanie pusta.

Najważniejsze jest rozróżnienie pomiędzy „nie wiemy” a „obecnie nie mierzymy, ale wiemy, jak możemy zacząć”.

Jeśli klient pyta o zużycie wody w wynajmowanym biurze, można wyjaśnić, że media są rozliczane wspólnie przez zarządcę budynku i przedsiębiorstwo nie posiada indywidualnego licznika.

Jeśli firma nie liczy emisji, może wskazać, że posiada dane o energii i paliwie potrzebne do rozpoczęcia obliczeń.

Taka odpowiedź pokazuje świadomość sytuacji. Próba wypełnienia pola liczbą pozbawioną źródła daje tylko pozorne wrażenie kompletności.

Po wysłaniu ankiety trzeba zachować pełną kopię odpowiedzi

Wysłanie formularza nie powinno kończyć procesu. Firma powinna zachować dokładną wersję, którą otrzymał klient, razem z załącznikami i datą.

Pozwala to szybko odpowiedzieć na dodatkowe pytania i sprawdzić, co zadeklarowano.

Jeśli za rok pojawi się nowa wersja ankiety, poprzednia stanowi punkt odniesienia. Można zobaczyć, które pytania się powtarzają i gdzie zmieniła się sytuacja.

Warto również zanotować pytania, które sprawiły najwięcej problemu. Jeśli trzy dni zajęło uzyskanie informacji o odpadach, jest to sygnał, że właśnie ten obszar wymaga uporządkowania.

Każda ankieta powinna więc zwiększać przygotowanie firmy na kolejną.

Regularna aktualizacja jest znacznie prostsza niż jednorazowe zbieranie wszystkiego pod presją czasu

Jeżeli firma czeka na ankietę, dane zwykle trzeba zbierać w najgorszym możliwym momencie. Dział sprzedaży naciska, klient czeka, księgowość ma zamknięcie miesiąca, a kadry realizują własne zadania.

Znacznie lepiej ustalić stały termin aktualizacji. Po zamknięciu roku można zebrać energię, paliwo, wodę, odpady i dane kadrowe. Polityki można przeglądać raz w roku. Certyfikaty mają własne terminy ważności.

Dzięki temu w marcu albo kwietniu firma posiada już podstawowy pakiet informacji za poprzedni rok.

Nowa ankieta wymaga wtedy jedynie dopasowania danych do formularza.

Przy większej liczbie klientów można część wskaźników aktualizować kwartalnie. Nie warto jednak zwiększać częstotliwości bez konkretnego powodu.

System powinien być proporcjonalny do wielkości przedsiębiorstwa

Mikrofirma zatrudniająca osiem osób nie potrzebuje tej samej infrastruktury co zakład przemysłowy z tysiącem pracowników.

W małym przedsiębiorstwie wystarczy często jeden arkusz, folder dokumentów i osoba koordynująca. Ważniejsze od narzędzia jest to, czy dane są poprawne i regularnie aktualizowane.

W średniej firmie z kilkoma lokalizacjami przydatny może być bardziej rozbudowany system z osobami odpowiedzialnymi w poszczególnych działach.

Dopiero przy dużej liczbie wskaźników, zakładów i klientów sens ma wdrożenie specjalistycznego oprogramowania.

Kupowanie systemu przed uporządkowaniem procesu zwykle niewiele daje. Program nie rozwiąże problemu, jeśli firma nadal nie wie, kto odpowiada za dane.

Ankieta ESG powinna również pomagać firmie lepiej zarządzać własnymi kosztami

Część danych zbieranych dla klientów jest jednocześnie użyteczna dla zarządu. Energia, paliwo, materiał i odpady mają bezpośredni wpływ na koszty.

Jeśli firma zaczyna porównywać zużycie energii rok do roku, może zauważyć wzrost niewynikający ze zwiększenia produkcji. Może to oznaczać nieefektywne urządzenia, niepotrzebną pracę maszyn albo zmianę organizacji.

Podobnie jest z paliwem. Wzrost zużycia na kilometr może wskazywać na stan floty, styl jazdy albo zmianę tras.

Odpady produkcyjne często oznaczają utracony materiał. Jeśli przedsiębiorstwo zmniejsza ilość odpadu, poprawia wynik środowiskowy i jednocześnie ogranicza koszt.

Dane społeczne także mogą mieć znaczenie gospodarcze. Wysoka rotacja oznacza wydatki na rekrutację i szkolenia. Duża absencja wpływa na organizację produkcji.

Właśnie dlatego system zbudowany wyłącznie pod klienta wykorzystuje tylko część potencjału informacji.

Przygotowanie do ankiet powinno zaczynać się od najważniejszych klientów

Jeśli firma ma ograniczone zasoby, nie musi od razu zbierać wszystkich możliwych danych. Najlepiej zacząć od analizy największych klientów.

Sprawdź, którzy kontrahenci generują największą część przychodów i czy już stawiają wymagania ESG. Jeśli jeden klient odpowiada za 30 procent sprzedaży, jego formularz powinien mieć wysoki priorytet.

Następnie zobacz, które pytania powtarzają się u kilku klientów. To najlepszy sygnał, że dany wskaźnik powinien wejść do stałego zestawu firmy.

W ten sposób przedsiębiorstwo buduje system na podstawie realnego zapotrzebowania.

Nie musi przewidywać wszystkich przyszłych regulacji. Wystarczy obserwować rynek, na którym faktycznie działa.

Przy dużej ankiecie najlepiej najpierw ustalić zakres, a dopiero później zbierać dane

Formularz może zawierać 100 lub 200 pytań. Próba natychmiastowego odpowiadania po kolei prowadzi do chaosu.

Najpierw trzeba przeczytać całość i pogrupować pytania. Środowisko, pracownicy, BHP, zarządzanie, dostawcy, certyfikaty i polityki można przekazać odpowiednim osobom.

Następnie należy sprawdzić, które pytania mają termin krytyczny albo wymagają dokumentów od zewnętrznych partnerów.

Dane łatwe można zebrać szybko, a trudniejsze uruchomić wcześniej.

Właśnie taka organizacja pozwala uniknąć sytuacji, w której dzień przed terminem firma odkrywa, że potrzebuje informacji od zarządcy budynku albo przewoźnika.

Osoba koordynująca powinna rozumieć treść pytań, a nie tylko zbierać odpowiedzi

Koordynator nie musi być ekspertem od każdego obszaru, ale powinien rozumieć podstawowe pojęcia i potrafić zauważyć niespójność.

Jeżeli produkcja podaje zużycie energii w kWh, a księgowość w MWh, ktoś musi sprawdzić, czy wartości odpowiadają sobie.

Jeśli kadry podają 50 pracowników, a ankieta sprzedażowa mówi o 64 osobach, trzeba ustalić, czy jedna liczba obejmuje współpracowników.

Jeżeli firma deklaruje brak wypadków, a dział BHP posiada dwa zarejestrowane zdarzenia, odpowiedź wymaga korekty.

Koordynator powinien więc zadawać pytania i pilnować definicji.

Samo kopiowanie danych z maili do formularza nie zapewnia jakości.

Ankieta może być początkiem prostego rocznego raportu wewnętrznego

Firma nie musi publikować rozbudowanego raportu, aby wykorzystać zebrane informacje. Może przygotować krótkie wewnętrzne zestawienie za rok.

Taki dokument może zawierać energię, paliwo, wodę, odpady, zatrudnienie, BHP i kilka najważniejszych działań organizacyjnych.

Dzięki temu zarząd widzi całość w jednym miejscu. Można porównać wartości z poprzednim rokiem i ustalić priorytety.

Jeśli klient zapyta o podstawowe wskaźniki, większość danych jest już gotowa.

Roczny raport wewnętrzny pomaga również zachować ciągłość po zmianach personalnych. Nowy pracownik przejmuje uporządkowany materiał zamiast zaczynać od przeglądania starych wiadomości.

Im więcej ankiet firma otrzymuje, tym bardziej opłaca się standaryzacja

Przy jednej ankiecie rocznie ręczne zbieranie danych jest jeszcze możliwe. Przy dziesięciu zaczyna pochłaniać dużą część czasu.

Dlatego przedsiębiorstwa obsługujące wiele dużych podmiotów powinny jak najszybciej zbudować wspólną bazę.

Niektóre pytania będą się różnić, ale rdzeń pozostanie podobny. Firma może więc przygotować standardowe odpowiedzi i dokumenty.

Każdą nową ankietę warto porównać z bazą. Jeśli pojawia się nowy wskaźnik, można zdecydować, czy dodać go na stałe.

Po kilku latach baza staje się znacznie bardziej użyteczna niż pojedyncze formularze klientów.

Najlepsze przygotowanie polega na tym, że ankieta przestaje zaskakiwać

Firma dobrze przygotowana do ankiet ESG nie musi posiadać setek wskaźników ani rozbudowanego działu. Powinna znać własne dane i posiadać jasny sposób ich aktualizowania.

Wie, ile zużywa energii i paliwa. Zna podstawowe informacje o odpadach i wodzie. Potrafi przekazać dane kadrowe i BHP. Ma aktualne polityki, certyfikaty i listę osób odpowiedzialnych.

Jeżeli czegoś nie mierzy, potrafi to jasno wskazać. Jeżeli stosuje szacunek, zna jego metodę. Jeśli klient prosi o dokument, firma wie, gdzie go znaleźć.

Taki poziom uporządkowania pozwala odpowiadać szybko i wiarygodnie bez tworzenia za każdym razem nowego projektu.

Ankieta ESG może wtedy pełnić swoją rzeczywistą funkcję. Dostarcza kontrahentowi potrzebnych informacji, a firmie pokazuje, które obszary wymagają dalszego uporządkowania. Z czasem proces staje się coraz prostszy, ponieważ każda kolejna ankieta opiera się na danych zebranych wcześniej, a przedsiębiorstwo przestaje traktować pytania o ESG jako niespodziewany dodatkowy obowiązek.

Artykuł przedstawia firmę oraz związany z nią produkt

Polecane: